piątek, 14 października 2011

W drodze do Czech

Parowóz ciężko dyszał.Pomagaliśmy Bonezowi.Przez okno były piękne krajobrazy.Elżbieta zajęła się kelnerstwem.Przeszłaprzez węglarkę ( wagon z węglem ) i doszła do wagonów restauracyjnych i rozdawała pyszne potrawy i napoje.Przez radio jeden z funkcjonariuszy mówili,że w Czechach jakiś Niemiec grasuje i kradnie.Mówił też,że Niemiec zamierza też dotrzeć do Polski!Złodziej z niego!Ale spox,Niemiec właśnie teraz nie kradnie.Niedługo go dorwiemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz